Warsaw Comic Con 2018 - Mity Cthulhu

Zaprezentujcie swoje raporty z bitew.
Xzanu
Awatar użytkownika
Marine
Posty: 439
Rejestracja: 05 sty 2017, 18:49
Kontaktowanie:

Warsaw Comic Con 2018 - Mity Cthulhu

Postautor: Xzanu » 24 kwie 2018, 16:20

Na turniej na Warszawskim Comic Conie pojechałem z nowiutką frakcją Mitów Cthulhu. Jak się spisałem z kronikarskiego obowiązku spisałem i niniejszym publikuję.
Moja rozpiska

'Whores Of Satan'
Mythos
134 / 125 (+12 AP) - 10 Aktywacji

--------------------------------------------
Lilith (Possessed) (x1)
Lilith (x1)
Emma (x1)
Mi-Go Assault Squad (x1)
Cultist Fire Squad (x3)
Mercenary Cleaning Team (x1)
Avatar of Nyarlathotep (x1)
Spawn of Cthulhu (x1)
Spawn of Cthulhu (Alt) (x1)
Meatgrinder (x1)

Obrazek


Bartek vs Pjoter
scenariusz "Zaraza"
0/0 Punkty Scenariusza
76-47 Punkty za zabójstwa

Bartek wystawił pluton SSU Koshka`s Smersh KV-47. 3 spadające mechy plus dwa na piechotę, czołg i dopchał piechotą. Mechy spadały ale nie zawsze wylądowały. Trup ścielił się gęsto i obaj wyłapaliśmy kupę negatywnych punktów. Ostatecznie czas się skończył i w dużych punktach był remis. Moje jednostki były drogie, stąd zwycięstwo Bartka. Gralo się bardzo przyjemnie i czas płynął tak szybko, że byłem bardzo zaskoczony, że już dwie godzinki pykneły a my kończyliśmy dopiero 3 turę.
Co się sprawdziło u mnie. Stwory z mitów. Odporne i trudne do zdjęcia. Psychic Scream niestety słabiutko się spisał.
To, że oddział Najemniczek z Tanyą go przetrwał to nie dziwne ale, że nawet zwykłą piechotę musiałem poprawiać Pomiotem Cthulhu to straszna porażka. Rzuty były słabiutkie. Kultystki dostały szybko po głowie i w zasadzie nie postrzelały nawet. Tym bardziej, że Bartek piechotę puścił lewą flanką i moje Dziwki Szatana nie miały okazji podbiec. Emma to chyba największa porażka. Stymulanty przez niską mobilność nie wiele robiły. Ale prawdziwą porażkę pokazały dopiero na długiej mapie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Czarek vs Pjoter
Scenariusz "Artefakty"
0/0 Punkty Scenariusza
129-61 Punkty za zabójstwa

Długo się sadziłem na potyczkę z Czarkiem i w końcu się udało. Małpy kontra Cthulhu. Epicka bitwa. Niestety Czarek wywalił złoty strzał z laserka a ja wywaliłem haniebnie gówniany rzut na obronę. Awatar Nyarlathotpea został bodajże na 3 punktach życia. Dobił go Marcus z oddziałem. Później walka była mocno wyrównana, ale brak pana N mocno osłabił moją armię. Niewiele brakowało by Czarek wygrał też na duże punkty ale udało się zniszczyć oddział przenoszący artefakt. Wybuch lekko uszkodził Heinricha. W końcu prawie wszystko mi padło i laur zwycięzcy przypadł Blutkreuz Korps.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Robert vs Pjoter
scenariusz "Zaraza"
5/-2 Punkty Scenariusza
106-20 Punkty za zabójstwa

Robert się chyba trochę przestraszył możliwościami Mitów. Wysoka klasa pancerza, dużo życia i jeszcze Damage Resilient na Nyarlathotepie. Niestety cała przewaga poległa wraz ze słabymi rzutami. Psychic Scream nie zrobił absolutnie nic. Pierwszy raz spotkałem się z combo z dwoma oficerami w pojeździe dowodzenia. Jeszcze Robert tak je skitrał w budynku, że nijak nie mogłem ich wygrzebać bez odsłaniania się. A jak w końcu zaryzykowałem to RPG zrobiły co miały zrobić. Nawet przetrwałem jeden ostrzał ale zaraz Robert oficerami dozbroił i reaktywował oddział. Brak dowodzenia u Mitów mocno boli. Tak samo jak wytrzymałe helikoptery. Ciężko zdjąć je w jednym ataku, a jednostki plotki Mity mają tylko 3 z czego i tak w jednym ataku helikopterka nie zdejmą. A tutaj jeszcze je Red Ace boostowała.

Obrazek


Matej - Pjoter
scenariusz "Artefakty"
0/0Punkty Scenariusza
99-78 Punkty za zabojstwa

Drugi dzień zmagań to 18 aktywacji mixu NDAK i Wehrmachtu. Matej zapominał o pełnych możliwościach Rommla jako generał i musiałem mu o tym ciągle przypominać :) Co chyba najlepiej skomentował Czarek, ze Dust to chyba jedyny bitewniak, gdzie gracz pomaga i przypomina przeciwnikowi o pewnych rzeczach, zamiast żerować na jego błędach. Rzuty znowu były dramatyczne. Psychic Scream którym udało mi się objąć 2 oddziały piechoty i 4 mechy zadał słownie DWIE rany. DWIE! Dodatkowo Pomiot Cthulhu nie był wstanie zdjąć Kommandowagena o pancerzu 2. 4 kostki, każda zadaje 4 rany. Czyli jedno trafienie robi robotę. Jedno jedyne trafienie. I nic. Mimo to udało mi się wyeliminować całą piechotę i każdego mecha zdolnego mi coś zrobić. Poza jednym. Bohaterem potyczki. Nieoczekiwanie został nim Jagdluther z dwiema kostkami przeciw Cthulhu i tylko jedną przeciw Nyarlathotepowi. Udało mu się rozstrzelać oba pomioty. I zostawić Nyarlathotepa na 1 punkcie. Czasu brakło na wyrzynkę do końca. Mi został chyba tylko Nyarlathotep na 1.

Obrazek
Obrazek


Filip - Pjoter
Scenariusz "Artefakty"
0/0 Punkty Scenariusza
134-31 Punkty za zabójstwa

Ostatnia bitwa miała być znowu z Czarkiem ale już raz graliśmy a Filip już się nagrał z bratem, więc szyba zamiana i Marines na 18 aktywacji z dwoma oficerami w pojeździe dowodzenia Rhino i dresiarzem Crazy Jimmy`m zrobili swoje. W sumie nic więcej nie trzeba pisać. Rzuty tradycyjne. Chociaż Nyarlathotpea musiałem ze strachu wycofać. Żeby miał w ogóle szanse kogoś trafić z Psychic Scream. Dobrze, że chociaż Rhino dostał w palnik. Totalny Overkill :)

Obrazek
Obrazek

I teraz ogólne wnioski. Mity bardzo boli to, że są armią do walki wręcz. I o ile duże monstra robią robotę przy odrobinie szczęścia są naprawdę trudne do zdjęcia to kultystki obsysały na całego. Jedynie Lilith ratowała sytuację ze swoim Moce and Fire. Przeciw lekkiej piechocie naprawdę to działało. Ale to jeden oddział. Emma ze stymulantami nie robiła absolutnie nic. Kiedy działały nie było nic w zasięgu. Kiedy by się przydały, to Emma była za daleko. Demolition Squad Najemniczek też w zasadzie bezczynny. Zasięg minimalny. Dlatego wymieniam dwa oddziały kultystek na dwie drużyny CKMemów Najemniczek a Demolition Squad na Wreckera. Większe zasięgi i dodatkowy dym mam nadzieję, że zrobią swoje. Generalnie przeciw mocnym, turniejowym rozpiskom takich armii jak USMC czy SPECNAZ Mity nie mają większych szans. Czyste NDAK z dużą ilością Panzerfaustów też nie powinno mieć problemów. Ale przeciw Blutkreuz myślę, że potrafią stawić czoła. Tak samo jak pancernym mechom.

Mitami grało mi się przyjemnie. Jak na świeżutką frakcję to kupno dwóch boxów umożliwia grę na 100 pkt bez dodatkowych kosztów. Z posiłkami Najemniczek wygląda to jeszcze lepiej, tym bardziej, że to jedyna opcja moździerza dla frakcji. Kiedy wyjdzie oddział dowodzenia najemniczek wszystko będzie wyglądało jeszcze lepiej. Tak samo liczę na dodatkową piechotę zapowiadaną na ten rok.

Żona dobiła mnie w domu pytaniem.
- Wygrałeś coś dziś?
- Nie. Trochę brakuje Mitom by dało się wygrywać bez szczęścia w kostkach.
- To po co je kupowałeś?



Obrazek
Obrazek
Wóda, Dust i Heavy Metal
- TAK, myślałem o malowaniu AERO -

JaQbek
Awatar użytkownika
Marine
Posty: 444
Rejestracja: 28 lut 2016, 21:22

Re: Warsaw Comic Con 2018 - Mity Cthulhu

Postautor: JaQbek » 24 kwie 2018, 19:39

Hmmm.....
Na moje ślepe oko to warto by wziąć jeszcze jednego Ktulaka zamiast kultystek i ekipy sprzątającej.
Wrecker jest oczywiście dobrym pomysłem na średni zasięg i powinien swoją rolę wypełnić.
Może jeszcze jedna ekipa grzybów ?
Bro, do you even blitz ?

Xzanu
Awatar użytkownika
Marine
Posty: 439
Rejestracja: 05 sty 2017, 18:49
Kontaktowanie:

Re: Warsaw Comic Con 2018 - Mity Cthulhu

Postautor: Xzanu » 25 kwie 2018, 09:02

Bez wchodzenia w duże koszty to muszę czekać na oddział Mi-Go do strzelania. No i nie wiem czy 4 aktywacje za 100 pkt przy ewentualnym trzecim Cthulasku to by nie była lekka fanaberia :)
Wóda, Dust i Heavy Metal
- TAK, myślałem o malowaniu AERO -

Marek L.
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 1031
Rejestracja: 24 lut 2016, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Warsaw Comic Con 2018 - Mity Cthulhu

Postautor: Marek L. » 25 kwie 2018, 12:25

Hmm wnioski dość ciekawe. Ja przyznam szczerze nigdy z odległościami nie miałem problemu, ale zawsze mi dym wchodził do osłony mitów.
Z tymi grzybami to trochę problem jest bo to jedna z cięższych jednostek do grania w całej grze. Niby mega czyszczą budynki ale jakoś nigdy nic mądrego nimi ja również nie zrobiłem ;)
Armia ma potencjał, trzeba to trochę bardziej ograć - a żonami się nie denerować :evil: one po prostu nie rozumieją....
Dust or Bust!

Xzanu
Awatar użytkownika
Marine
Posty: 439
Rejestracja: 05 sty 2017, 18:49
Kontaktowanie:

Re: Warsaw Comic Con 2018 - Mity Cthulhu

Postautor: Xzanu » 25 kwie 2018, 12:49

A pewnie, że ma potencjał. Jak ktoś podchodził pytać się o to co robimy na Comic Conie to właśnie pytał się o Mity. I jak na frakcję która dopiero odstała 2 boxy to i tak lepiej wychodzi niż Chińczycy. Dwa boxy i grasz na 100 pkt. A najemniczki takie śliczne, więc nawet człowiek nie żałuje, że dokupuje ;)
A żony jakbym miał się słuchać to bym chyba wyłysiał ;)
Wóda, Dust i Heavy Metal
- TAK, myślałem o malowaniu AERO -

Marek L.
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 1031
Rejestracja: 24 lut 2016, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Warsaw Comic Con 2018 - Mity Cthulhu

Postautor: Marek L. » 25 kwie 2018, 14:05

A ty nie jesteś łysy? :?:
Dust or Bust!

Xzanu
Awatar użytkownika
Marine
Posty: 439
Rejestracja: 05 sty 2017, 18:49
Kontaktowanie:

Re: Warsaw Comic Con 2018 - Mity Cthulhu

Postautor: Xzanu » 25 kwie 2018, 14:11

a jestem ;) Ale żona ostatnio mówi, że głuchy jestem od słuchania metalu, bo nie słyszę co do mnie mówi. A ja nie wyprowadzam jej z błędu :)
Wóda, Dust i Heavy Metal
- TAK, myślałem o malowaniu AERO -


Wróć do „Raporty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość