Zaprojektowany w 1935 w zakładach Fieseler samolot rozpoznawczo-łącznikowy typu STOL. Fi 156 do startu potrzebował dogodnego terenu o długości 60 m, a do lądowania 20 m, w związku z czym mógł swobodnie lądować na szosach, łąkach czy polanach. Ze względu na jego wszechstronność używany przez Rzeszę na wszystkich frontach II wojny światowej. Szczególnie chętnie korzystali z niego dowódcy frontowi i ich sztaby. Do najsłynniejszych zadań wykonanych przy użyciu tego samolotu należy przeprowadzona 12 września 1943 przez Ottona Skorzenego akcja uwolnienia Benito Mussoliniego, przewiezienie do Berlina gen. Roberta von Greima przez pilotkę Hannę Reitsch.
Tyle ciocia Wiki.
Storczyk w świecie Dust'a pełnił troszeczkę inną rolę. Oprócz głównej roli czyli taniego latadła skupiającego wrogą artylerię przeciwlotniczą pełni też 2 ważne role.
Air Traffic Control - jak na blok który posiada dedykowaną lotniczą frakcję to dość biednie, że tylko jedna jednostka ma taką umiejkę i jest to dość leciwa jednostka

Jammer - ciekawa umiejka utrudniająca życie i tak dość zarobionym oddziałom dowodzenia i obserwatorom artyleryjskim.
Polega na tym, że jeśli jesteśmy w zasięgu 6 pól od jednostki używającej radia to musi ona przerzucić kostkę na której wypadł sukces. Pomocne gdy przeciwnik ma dogodne warunki do reaktywacji jednostki która właśnie wbiła nam się we flankę.
Po tym krótkim wstępie pojawia się pytanie - czy warto ?

Jeśli posiadamy co najmniej 2 bojowe samoloty i dołożymy do tego naszego Boćka to jest już namiastka koordynowanego ataku lotniczego, który może poważnie napsuć krwi naszemu przeciwnikowi (lub nam gdy kości wejdą jak nasza kopana reprezentacja do finału).
Nie ma nic lepszego niż naspawany Krwawy Baron z laserową dzidą aktywujący się dwa razy lub Geist z wagonem kostek do piechoty prujący wesoło do ciężko zaskoczonej piechoty

Niestety w innych przypadkach jest to co najwyżej tania zapchaj-dziura do wkurzania artylerzystów i zabawy w kotka i myszkę.
Oczywiście nie można zapominać o Pile Donitza MG48 (jako że akwarelistę kropnęli ku uciesze poprawności

Teraz krótko o modelu.
Academy wydało w skali 1/72 (Generał approved !) model Fi-156 gdzieś pod koniec Kredy.
Model sam w sobie nie jest może aż tak toporny niż ZTS Plastyk (gruszka betoniarka ma więcej szczegółów i finezji), pomimo że układ części jest prawie identyczny. Spasowanie modelu jest dość sporym wyzwaniem, szczególnie oszklenie kabiny które robił niewidomy oraz zastrzały które też wymagają gimnastyki artystycznej by je właściwie zamontować.
Detale skrzydła oraz usterzenia wyglądają jak mocowania od dźwigu kolejowego i z takimi wymiarami mogłyby służyć za nie przez wiele lat.
Krótko mówiąc - dupy nie urywa. Ale cena ok. 35zł zamiast poprawnego 1/48 od Tamyi za bagatela 200zł przemawia na korzyść tego potworka bardzo wymownie

Model pomalowałem w częściowo historyczny schemat w barwach stricte historycznych - RLM70 + RLM71 na górne powierzchnie i kadłub oraz RLM76 na spód z RLM04 do znaków szybkiej identyfikacji.
Kalki to zestawowa wersja pustynna oraz krzyże z Dust Studio.
Washe i brudzenie oraz lakier satynowy od AK
Teraz tylko nabić go na pal i jazda..... znaczy lecimy !